Ostatnie lata to w wielu firmach gwałtowny wzrost
znaczenia działu zakupów. Niestety bardzo często w przedsiębiorstwach pokutuje wizja tradycyjnej formy zakupów w postaci
działu zaopatrzenia produkcji. Jest to oczywiście błąd, który firma może
przypłacić poważnymi problemami. Ciągle powszechny jest pogląd, że to sprzedaż
i marketing zarabiają pieniądze. Prawdziwy zakupowiec nigdy się z tym jednak
nie zgodzi i jeśli wie jak, może podnieść znaczenie zakupów w swojej firmie.
Tradycyjnie pojmowane zakupy to bardziej część transakcyjna niż poszukiwanie
dostawców i negocjowanie bardziej korzystnych warunków współpracy. Wynikiem
takiego podejścia jest oczywiście brak wpływu działu zakupu na działania firmy
podejmowane przez kierownictwo firmy. Tymczasem w firmach koszty kupowanych
materiałów i usług to ponad 50% wszystkich wydatków. Mając taką świadomość
widać, że sprawny dział zakupów może w sposób istotny wpłynąć na kondycje
finansową firmy. Tymczasem wiele firm nie ma tej świadomości i jedyny sposób
zwiększenia zysku upatruje w zwiększeniu sprzedaży. Przy obecnym przesyceniu
rynku dobrami jest to bardzo trudne. Tymczasem zaniedbane przez lata zakupy
mogą być źródłem znacznej poprawy rentowności firmy. Jako przykład mogę podać
fakt, że zmniejszenie kosztu zakupu materiałów o 8% ma taki sam efekt finansowy
jak zwiększenie sprzedaży o 25% lub zmniejszenie zarobków pracowników o 25% lub
wzrost cen oferowanych towarów o 5%. Z mojej wieloletniej praktyki w
międzynarodowych korporacjach mogę powiedzieć, że uzyskanie tych 8% w firmie ze
słabymi zakupami (lub brakiem działu zakupów) to nie jest wielkie wyzwanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz